Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

Kopia KawernaButton

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

bestsellery NET

Tania-Ksiazka

 

"Dom pająka", Paul Bowles - recenzja

Paul Bowles to amerykański poeta, prozaik, tłumacz, utalentowany kompozytor, a także podróżnik, który w 1947 roku osiadł w Tangerze. Publikował artykuły podróżnicze, był zafascynowany muzyką marokańską, propagował wiedzę i kulturę tego kraju. W roku 1949 ukazała się jego debiutancka powieść Pod osłoną nieba. W 1955 napisał Dom pająka, utwór poświęcony miastu, które szczególnie (obok Tangeru) sobie upodobał. Powieść miała przedstawiać życie społeczności, które we współczesnym świecie wciąż funkcjonuje jak w średniowieczu. Kiedy zaczął pisać książkę, doszło do wydarzeń, których nie mógł zlekceważyć. Uzmysłowił sobie wkrótce, że nie pisze o tradycyjnym życiu w Fezie, tylko o możliwym jego rozpadzie.
 
U schyłku XIX wieku wyścig mocarstw kolonizujących Afrykę przyspieszył. W 1885 roku dokonano podziału i ustalono strefy wpływów państw kolonialnych. W 1912 roku niemal cały obszar Maroka znalazł się pod protektoratem Francji. Proces dekolonizacji rozpoczął się po II wojnie światowej. W Maroku, po latach rozruchów i powstań plemiennych, Francuzi wygnali sułtana Muhammada V i zastąpili go swoim sprzymierzeńcem, który według powszechnego przekonania nie miał praw do tronu. To wydarzenie stało się zarzewiem buntu. Tłem powieści Bowlesa są narodziny nacjonalistycznego zrywu przeciwko Francuzom oraz wydarzenia o charakterze rewolucyjnym, które ogarnęły Maroko w 1954 roku.
 
Powieść ukazuje zetknięcie się kultur, a proces ten obserwujemy oczami dwóch równorzędnych bohaterów. Jednym z nich jest amerykański pisarz John Stenham, który od kilku lat mieszka w Maroku, nieomal zadomowił się w Fezie i z zamiłowaniem oddaje się studiowaniu zwyczajów miejscowej ludności. Mimo wieloletniej praktyki i pewnej zażyłości z niektórymi jej przedstawicielami, nie czuje się specjalistą w tej dziedzinie, raczej zdaje sobie sprawę z przepaści, jaka zawsze będzie dzielić kultury zachodniej Europy i północnej Afryki. Drugim bohaterem jest 15-letni arabski chłopiec, pochodzący z ortodoksyjnej, zubożałej, lecz szanowanej rodziny. Amar nie ma jeszcze ugruntowanych przekonań, nie do końca wie, kim chce zostać. Śledzimy jego chłopięce poszukiwania i przemyślenia na temat własnej roli w rodzinie i społeczeństwie.
 
Dzięki zestawieniu dwóch bohaterów pochodzących z zupełnie innych światów, obserwujemy fakty z różnych perspektyw, poznajemy argumenty przedstawicieli obu stron konfliktu. Co prawda rola Stenhama wydaje się początkowo dość neutralna (jest Amerykaninem, a gniew zrewoltowanych kieruje się przeciwko Francuzom), ale w toku powieści Bowles subtelnie przedstawił proces ewoluowania konfliktu.
 
Stenham i jego nowo poznana towarzyszka – podróżniczka, wyznawczyni liberalnych poglądów Polly Burroughs – stają się świadkami niepokojących wydarzeń. Oboje zlekceważyli ostrzeżenia i nie zdołali się w porę ewakuować z kraju, teraz mogą jedynie czekać na rozwój wypadków. Z kolei Amar pilnie obserwuje świat i uczy się odbierać jego sygnały. Śledzi poczynania rodaków, bacznie przygląda się działalności nowo powstałej nacjonalistycznej partii Al-Istiklal. Analizuje sytuację i przekonuje się, że pobudki jej członków nie są do końca czyste i szlachetne. Partia chce pozbyć się Francuzów, ale nie zamierza przywracać starych porządków. W tym celu bezwzględnie manipuluje rodakami. Powoli przekonujemy się, że w konflikcie jest więcej odcieni i stron, niż tylko dwie. Mimo gwałtownie rodzącej się samoświadomości Amar jest ciągle niedojrzały i pozwala, by inni decydowali za niego. W kulminacyjnym momencie, gdy wydaje mu się, że może być jedynie biernym obserwatorem zamieszek, zostaje odcięty od miasta i od rodziny. Trafia pod opiekę Stenhama i jego towarzyszki.
 
W tym momencie pojmujemy znaczenie tytułu powieści i motta książki, zaczerpniętego z Koranu („I ci, którzy sobie wzięli opiekunów poza Bogiem, są podobni do pająka, który przygotował sobie dom. A przecież dom pająka jest najnędzniejszym z domów. Gdyby oni byli wiedzieli!”). Słowa cytatu odnoszą się do sytuacji Maroka, a jednocześnie stanowią przestrogę dla Amara. W jednym i drugim kontekście fragment brzmi złowieszczo. Przekonamy się o tym, gdy poznamy scenę końcową, postępek Amerykanów. Incydent zaskakuje czytelnika lekkomyślnym okrucieństwem. W zasadzie nic się nie stało, ale w świetle słów Koranu epizod nabiera symbolicznego znaczenia. Jest oskarżeniem postępowania Zachodu wobec świata arabskiego. Warto dodać, że Bowles nie opowiada się po żadnej ze stron. Pokazuje raczej, że każdy jest zdolny do popełnienia podłości.
 
Kiedy rozszyfrujemy tytuł, zaczynamy dostrzegać, że powieść przepełniona jest symboliką i jawi się jako alegoria. W tym kontekście Amerykanie uosobiają postawy zachodnich społeczeństw. Stenham bezustannie analizuje, bada, wyciąga wnioski, teoretyzuje, ale działa niechętnie. Madame Veyron z kolei zawsze postępuje pod wpływem impulsu, ale bezmyślnie. Żadna ze stron właściwie nie potrafi pomóc. Z drugiej strony Amar to personifikacja nie do końca ustabilizowanego, podlegającego wpływom Maroka. Nie dowiemy się z powieści jak i kiedy zakończy się konflikt; Bowles w trakcie pisania nie mógł tego jeszcze wiedzieć (wydał książkę w 1955 roku, Maroko odzyskało wolność rok później). Wybrał zakończenie otwarte, o charakterze symbolicznym, dzięki czemu utwór zyskał wymiar uniwersalny.
 
Dom pająka jest powieścią wielowarstwową, psychologicznie złożoną, otwartą na liczne interpretacje. Można doszukać się w niej namiętnego romansu bądź zachwycić się mistrzowskimi opisami Fezu i krajobrazu Maroka, gdyż historia opowiedziana jest pięknym (nierzadko lirycznym) językiem. Jest doskonałym źródłem poznania mentalności mieszkańców tego kraju oraz jego historii. Pisarzowi udało się stworzyć obraz nieufnej koegzystencji przedstawicieli różnych kultur. Starał się również zgłębić naturę zemsty. Wyjaśnia (i słowa te brzmią proroczo) dlaczego muzułmanie, nawet nie widząc cienia nadziei, gotowi są podejmować ryzyko (poświęcać życie), by „ukarać” cudzoziemców i innowierców. Wszystko to sprawia, jak podkreśla w znakomitym wstępie Francine Prose, że książka wciąż jest aktualna, wpisuje się w realia naszego niebezpiecznego, skażonego terroryzmem świata.
 
 
Autorka recenzji prowadzi blog: http://ksiazkioli.blogspot.com
 
 
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 18 lutego 2015
ISBN: 9788379435005
liczba stron: 464
© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.