Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

Kopia KawernaButton

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

bestsellery NET

Tania-Ksiazka

 

"Przemyślny szlachcic. Don Kichot z Manczy", Miguel de Cervantes - recenzja

Najpierw powstała opowiastka przedstawiająca kilka epizodów z życia ekscentrycznego wiejskiego szlachcica, otumanionego eposami o bohaterach, który przybiera imię don Kichota z La Manchy. Później Cervantes dopisał dalsze losy błędnego rycerza i zmienił charakter powieści. W roku 2015 obchodzimy czterysta dziesiątą rocznicę opublikowania dzieła. Don Kichot i jego giermek Sancho Pansa (w nowej wersji: Sanczo Brzuchacz) zdążyli już zadomowić się w kulturze i stali się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i inspirujących par bohaterów literackich. Ich ślady odnajdujemy w książkach, obrazach i w muzyce; przeniknęli także do świata filmu (Charchalis dopatruje się ich wpływu na pełne kontrastów kreacje Maksa i Alberta w Seksmisji). W Polsce sylwetka don Kichota jest powszechnie znana, lecz ta wiedza często jest tylko powierzchowna. Powieść nie jest zbyt popularna, do czego przyczynia się opinia o jej trudnym i archaicznym języku.

Z okazji okrągłej rocznicy powstania Don Kichota, Wojciech Charchalis postanowił zmienić nastawienie Polaków do tego dzieła. W dotychczasowych przekładach dostrzegł wiele błędów i postanowił przetłumaczyć powieść jeszcze raz. Nie krytykuje poprzedników. Jego zamiarem stało się dokonanie przekładu w oparciu o szeroko dziś dostępną literaturę krytyczną, badania filologów i wybitnych cervantystów. Analizując biografię Cervantesa, przekonał się, że Don Kichot nie został napisany w celach moralizatorskich. Pisarz nie zdawał sobie sprawy jaką doniosłość przypisze się jego dziełu. Podczas procesu twórczego całkiem dobrze się bawił, stworzył dzieło przepełnione humorem. Czytelnik podczas lektury powinien czerpać taką samą przyjemność. Powinien odkrywać humor w grach słownych, aluzjach, zabawach kontekstami, podziwiać wielowarstwowość języka. W dotychczasowych przekładach ten właśnie walor (bogactwo tkwiące w języku) umyka.  Zamysł Cervantesa gdzieś po drodze się ulatnia, humor ulega spłyceniu, warstwa językowa jest okaleczona. Pozostaje wrażenie, że z tekstem trzeba się mozolić. Powieść przez polskich czytelników z czasem została zaszufladkowana jako osobliwość, plasująca się gdzieś między wyzwaniami dla intelektualistów a bajędami dla dzieci…
 
Książka wydana w październiku 2014 roku przez wydawnictwo Rebis ma ogromną szansę to zmienić. Zawiera nie tylko nowoczesne tłumaczenie, stanowi także opracowanie krytyczne dzieła. Wstęp do powieści napisali Wojciech Charchalis oraz Filip Łobodziński. W znakomitych esejach-przewodnikach znajdziemy klucz do zrozumienia dzieła. Poznamy biografię Cervantesa, genezę utworu, kontekst kulturowy, źródła  literackie i inspiracje pisarza. Dowiemy się na czym polegało nowatorstwo Don Kichota. Zbadane zostały mity i fantazje, które narosły wokół pisarza, co było rezultatem celowej kampanii, a po części wynikło z utożsamiania twórcy z wykreowaną przez niego postacią. Celem Charchalisa było „odbrązowienie” sylwetkę pisarza. Może nie tyle udało mu się całkowicie pozbawiać go piedestału, raczej dotarł w tej spiżowej figurze do człowieka. 
 
Odkryjmy zatem na nowo don Kichota - Rycerza Żałosnego Oblicza, wielkiego wielbiciela wdzięków kobiecych i jeszcze większego znawcę zwyczajów błędnych rycerzy; powołanego, by pomścić każdą krzywdę i niesprawiedliwość, ratować damy z opresji, przywrócić tradycję Rycerzy Okrągłego Stołu, wskrzesić legendę Amadisa z Walii, Orlanda Szalonego (i jakiego tam jeszcze rycerza podsunie szlachcicowi uwięziona w świecie książek wyobraźnia). Towarzyszy mu zaś giermek – Sanczo Brzuchacz, prosty chłop, którego myśli krążą najczęściej wokół pustego żołądka; łatwowierny, chociaż czasem zaskakująco rozsądny (zupełnie jednak gubiący głowę i logikę w sprawach dotyczących jego wynagrodzenia za służbę). Ich historii nie wypada nawet przytaczać, nie powinno się nikogo pozbawiać przyjemności płynącej z lektury. Można natomiast zaręczyć, że ich przygody stały się tłem do zademonstrowania prawdziwego kunsztu pisarskiego, niezwykłej fantazji, a zwłaszcza olbrzymiej dawki humoru, który autor wydobywa na różnych płaszczyznach, przez  zastosowanie aluzji, podtekstów, gier słownych, zabawy kontekstami, odwracaniem ról oraz różnych innych forteli. Dzięki Charchalisowi, który przywrócił powieści współczesne brzmienie (archaizmy, ściśle według zamierzeń Cervantesa, zostały pozostawione w partiach don Kichota; ich zadaniem jest podkreślanie obłędu rycerza) - czytelnik może w pełni docenić i delektować się tą wirtuozerią.
 
Nowy przekład z pewnością czytelnika przekona, iż Cervantesowi udało się podnieść komizm do rangi sztuki. Dowcip i humor odnajdziemy nie tylko w powadze i dostojeństwie, z jakim szlachcic podchodzi do swojej misji. Dostrzeżemy go w relacji między don Kichotem a jego sługą, która podlega dynamicznym przemianom. W specyficznym języku, jakim posługują się poszczególni bohaterowie i w próbach podszywania się pod cudze kwiestie. W zabawnych dialogach z podtekstami. W stosowaniu kolokwialnego języka w patetycznych przemowach. W pompatycznych oracjach zupełnie nieprzystających do okoliczności. Silny ładunek komizmu uchwycony został w jednej z końcowych (niemal wodewilowych) scen, gdy wszyscy przez moment zdają się obłąkani, a don Kichot zachowuje rozsądek. Mamy wreszcie przezabawną sytuację, gdy autor (na wzór romansów rycerskich, ale z lekką kpiną) zaczyna wprowadzać tłum heroin przecudnej urody. Każda następna jest piękniejsza i w takim stopniu przewyższa poprzedniczkę czarem i wdziękiem, iż wydaje się, że pisarzowi braknie słów, a zwłasza stopni przymiotników, by uchwycić ten proces.
 
Wojciechowi Charchalisowi udało się wskrzesił blask Don Kichota. Czytając „odkurzone” dzieło, czytelnik ma wrażenie, że odkrywa je na nowo. Tłumacz zrewolucjonizował tekst, chociaż tylko przywrócił mu formę, zgodną z zamysłem twórcy. Warto zwrócić uwagę na szatę graficzną książki i jej jakość edytorską. Publikacja uświetniona została pracami malarza, grafika i ilustratora Wojciecha Siudmaka. Całość tworzy wysmakowane wydawnictwo albumowe, które jest godną oprawą dzieła literackiego, które przecież stanowi „pomnik” nowożytnej powieści. 
 
Autorka recenzji prowadzi blog: http://ksiazkioli.blogspot.com
 
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
tytuł oryginału: Don Quijote de la Mancha
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 21 października 2014
ISBN: 9788378185314
Liczba stron: 645
© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.