Del.icio.usTwitterFacebookDigg
Oto i ona. Mona Lisa Turbo.

Trzecia powieść w dorobku wybitnego pisarza s-f, Williama Gibsona wieńczy jego Trylogię Ciągu. Tak oto dowiadujemy się, ku czemu zmierzały pozornie bardzo luźno związane ze sobą wydarzenia z poprzednich dwóch tomów (znakomite: Neuromancer i Graf Zero), otrzymujemy historię rozwiewającą wątpliwości, kończącą historię... i to w jakim stylu...!

Nie będę Was trzymać w niepewności – to jest naprawdę dobra książka. Posiada wszystkie zalety poprzednich części, a jednocześnie wydaje się lepsza warsztatowo. Kto z satysfakcją przeczytał Neuromancera i Grafa Zero – z pewnością się nie zawiedzie. Kto wcześniejszych powieści nie czytał – nie zasmakuje w pełni tej książki (dlatego zachęcam do lektury jej poprzedniczek), pewne szczegóły pozostaną dla niego niejasne.

Fabuła Mony jest skonstruowana w typowy dla Gibsona sposób (choć w tej książce zastosował go dopiero po raz drugi) – trzecioosobowa narracja prowadzi nas równolegle przez historie kilkorga głównych, pozornie niezwiązanych ze sobą bohaterów, by z czasem coraz ciaśniej splatać je w przemyślaną, misterną nić. Na kartach powieści wiele się dzieje, miejsca i zdarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie – wędrujemy od chłodnego, flegmatycznego Londynu po pełną neonów Chibę; wszystko to jest jednak na tyle uporządkowane, że czyta się bardzo dobrze; Gibson umiejętnie i z wyczuciem dawkuje informacje.

Początkowo intryga może się wydawać banalna – pomysł porwania gwiazdy Sense/net i zastąpienia jej sobowtórem nie brzmi bardzo odkrywczo, czyż nie? Jeśli jednak dodać do tego knowania sztucznej inteligencji, konflikty na łonie Jakuzy, ludzi żyjących poza prawem i światem w wielkiej, opuszczonej fabryce oraz takich, którzy istnieją tylko w konstrukcie w cyberprzestrzeni i powiązać to wszystko misterną siecią zależności, sięgającą aż Neuromancera (i jego bohaterów) – powstaje oto wciągająca historia, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością.

Śledzimy więc losy całej galerii postaci pierwszo- i drugoplanowych, przekonujących, dobrze nakreślonych, pełnokrwistych i często bardzo odmiennych od siebie. Gibson jest pisarzem obdarzonym niezwykłym wyczuciem i wyobraźnią, co pozwala mu na wizjonerskie i sugestywne kreacje zarówno osób, którymi zaludnia swoje światy, jak i tych światów właśnie. W tej części Trylogii Ciągu poznajemy m. in. tytułową Monę, młodą dziewczynę o mętnej przeszłości i niezbyt dobrych perspektywach na przyszłość – do czasu, kiedy ktoś orientuje się, jak bardzo podobna jest do wielkiej gwiazdy video i symstymów, Angie Mitchell... Czy jednak nowa sytuacja Mony faktycznie jest lepsza...? Poznajemy Kumiko, młodziutką Japonkę, którą ojciec, wysoko postawiony członek Yakuzy, troskliwie posyła do Londynu w bardzo osobliwym towarzystwie... Poznajemy wreszcie Ślizga Henrego, Gentrego i Ptaszka, którzy z opuszczonej fabryki uczynili swe miejsce na ziemi, każdy szukając tam czegoś innego. Spotykamy także starych znajomych, między innymi Molly o paznokciach koloru burgundu, która bynajmniej nie straciła formy...

Gibson, twórca cyberpunku, także w Monie kreuje sugestywną, mroczną wizję świata przyszłości zdominowanego przez korporacje. Świata postpolitycznego, w którym rządy mają jeszcze tylko takie kraje, jak Wielka Brytania (autor niewątpliwie nawiązuje tu do zamiłowania Brytyjczyków do archaicznych bibelotów w rodzaju monarchii), prawdziwa władza należy zaś do potężnych przedsiębiorców, którzy są nowoczesną arystokracją i których potęgę w prosty sposób można zmierzyć stanem ich bankowych kont i liczbą posiadanych patentów. Jest to świat, w którym nikt nie używa pojęć takich jak "prawa człowieka", a życie jednostki nie ma żadnego znaczenia w obliczu interesów korporacji.

Wszystko to autor daje nam opakowane w swój znakomity, charakterystyczny styl, jednoczeÅ›nie prosty, syntetyczny i skomplikowany; taki, w którym można siÄ™ rozsmakować, jeÅ›li sprosta siÄ™ jego wymaganiom. Bo Gibson nie tylko daje, ale też wymaga. Z książki na książkÄ™ poprawia swój pisarski warsztat, ale nie zmienia wymagaÅ„ wobec czytelnika. Oczekuje od niego skupienia i refleksji oraz analizowania i zestawiania ze sobÄ… pozornie odlegÅ‚ych faktów. Zdecydowanie warto dostosować siÄ™ do tych wymagaÅ„.

Od cyberprzestrzeni można się uzależnić – od książek Gibsona także.

Moja ocena: 10/10

RecenzjÄ™ pierwszego tomu cyklu pt. Neuromancer przeczytasz TUTAJ.

RecenzjÄ™ drugiego tomu cyklu pt. Graf Zero przeczytasz TUTAJ.

Tytuł: Mona Liza Turbo
Autor: William Gibson
Wydawca: Książnica
Data premiery: 27 października 2009
Liczba stron: 288
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Gatunek: fantastyka, s-f

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Twoje konto

Aktywność

wall
Krystyna dodał/a nowy komentarz w artykule Hanna Banaszak
1 dzień temu
wall
1 dzień temu
wall
2 dni temu
wall
3 dni temu
wall
grafzero dodał/a nowy komentarz w artykule Igrzyska śmierci" - recenzja co nieco krytyczna
3 dni temu
wall
5 dni temu
wall
Magda dodał/a nowy komentarz w artykule Konkurs z Williamem Gibsonem
6 dni temu
wall
Magda Goetz dodał/a nowy komentarz w artykule Konkurs z Williamem Gibsonem
16 dni temu

Współpraca

maddogowo

Yggdrasil - portal o grach bmmo

gryzi

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

Kopia Isadora banerek

o-dystopiach

Miasto mgy

logo z poszerzamy bez przeroczystoci

zielono-w-glowie



Reklama