GoogleDel.icio.usTwitterFacebookDigg
In the name of loveWsiadłem do autobusu zupełnie beztrosko. Zająłem miejsce przy oknie otworzyłem książkę i w uszach rozległa się ulubiona melodia „With or Without You”. Rozmarzony w dźwiękach zamknąłem na chwilę oczy i książkę, by bez przeszkód delektować się piosenką, ale dźwięki wkrótce ucichły. Wtedy zdałem sobie sprawę, że przecież nie miałem słuchawek. Powróciłem do lektury książki – powróciła również melodia.

Dokładnie tak zadziałała na mnie książka U2 - The name of Love i jestem przekonany, żę większości fanów U2 przytrafiłoby się to samo. Ta książka to oczywiście pomnik wystawiony irlandzkiemu zespołowi ale trzeba przyznać, że pomnik słuszny. Muzycy zasłużyli na niego – stażem. mnogością utworów oraz swoją postawą poza sceną. Przetrwali wiele zespołów, którym krytycy wróżyli świetlaną przyszłość, ale które rozpadły się, bądź wręcz „umarły”. Część z nich była dla muzyków z U2 inspiracją do stworzenia własnego stylu.
Pozwólcie, że opowiem Wam, co tak naprawdę przydarzyło mi się podczas tej lektury. Książka składa się praktycznie z samych tekstów wykonywanych przez zespół utworów. Każdy z nich jest uzupełniony o historię, która w bardziej lub mniej bezpośredni sposób doprowadziła do powstania piosenek. Morandi doskonale radzi sobie z opisaniem tła każdego utworu. Czasem potrafi nawet zaskoczyć, kiedy okazuje się, że tytuły, o których nie myśli się za wiele, kryją w sobie zdecydowanie głębszą historię, niż powszechnie znane hity.

Utwory z ostatnich trzydziestu lat zostały pogrupowane w rozdziały noszące tytuły albumów. Teksty są oczywiście uzupełnione tłumaczenie. Słowa piosenek uzupełnione są również licznymi odniesieniami literackimi, do których często nawiązują. Oczywiście opowiadanie o każdym wersie i każdej zwrotce owocuje „pocięciem” całości na rozsztrzelone fragmenty. Paradoksalnie może jest to właśnie czynnik chroniący przed zakłopotaniem podczas lektury w publicznym miejscu. Wielokrotnie gryzłem się w język, kiedy siedząc w głośnym i rozklekotanym autobusie trzymając przed oczami słowa piosenki słyszałem „uszyma wyobraźni” gitarę Edga, po której zaraz weszła perkusja... i właśnie kiedy miałem zacząć nucić pod nosem (dość głośno - tak między nami – by przebić się, przez stukot szyb)..., kiedy już miałem pierwsze słowa na końcu języka... powstrzymała mnie kolejna porcja informacji dostarczona prozą.

Niektóre książki przemawiają do wyobraźni. „U2 – the name of love” nie tylko przemawia – ta książka śpiewa.
„U2 – the name of love” - polecam bez najmniejszych zastrzeżeń.

Autor: Andrea Morandi
Wydawnictwo :Replika, Czerwiec 2010
ISBN: 978-83-7674-062-1
Liczba stron: 648
Wymiary: 145 x 205 mm
Tłumaczenie: Bartosz Budzyński

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Twoje konto

Aktywność

wall
Krystyna dodał/a nowy komentarz w artykule Hanna Banaszak
1 dzień temu
wall
1 dzień temu
wall
deina dodał/a nowy komentarz w artykule Wielki konkurs z Belloną na Światowy Dzień Książki!
2 dni temu
wall
3 dni temu
wall
grafzero dodał/a nowy komentarz w artykule Igrzyska śmierci" - recenzja co nieco krytyczna
3 dni temu
wall
Bella dodał/a nowy komentarz w artykule Wielki konkurs z Belloną na Światowy Dzień Książki!
5 dni temu
wall
Magda dodał/a nowy komentarz w artykule Konkurs z Williamem Gibsonem
6 dni temu
wall
Magda Goetz dodał/a nowy komentarz w artykule Konkurs z Williamem Gibsonem
16 dni temu

Współpraca

maddogowo

Yggdrasil - portal o grach bmmo

gryzi

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

Kopia Isadora banerek

o-dystopiach

Miasto mgy

logo z poszerzamy bez przeroczystoci

zielono-w-glowie



Reklama