Niemal trzyletnie oczekiwanie wreszcie dobiegło końca. Czytelnicy doczekali się kontynuacji przygód Arlena, Leeshy, Rojera i Jardira. Cykl demoniczny zyskał kolejny tom, a fani twórczości Petera V. Bretta kilka godzin doskonałej przygody. Wojna w blasku dnia pochłonie nas bowiem jak mrok, skrywający demoniczne Otchłańce!
Czy pozostała jeszcze jakakolwiek sfera życia Marilyn Monroe, której świat nie odarłby z intymności? Choć swą karierę rozpoczęła od rozbieranych sesji, obnażenie kruchego wnętrza przychodziło jej z trudem. Skutecznie oczarowywała widownię misternie zaplanowanym spektaklem odgrywanym przez jej medialne alter-ego, chroniąc tym samym wrażliwą dziewczynę, którą na zawsze pozostała. W pięćdziesiątą rocznicę jej śmierci, Marilyn nie pozostawiono już nawet namiastki azylu, który uchroniłby ją od niezdrowej ciekawości.
Wszystko przez to kąpanie. Gdyby Simon nie targnął się na święte prawo kota do osobistego dbania o higienę, jego kot prawdopodobnie nie postanowiłby spakować tobołka i odejść. Ale z drugiej strony - gdyby nie to, nie poznałby dowcipnych jeży, kolonii znikających zajęcy i miłej rodziny lisów. Nie zaprzyjaźniłby się z dzikim kotem o jednym oku i nie próbował wydoić krowy. Gdyby nie ucieczka - nie dowiedziałby się, jak się żyje za płotem.
Wsiadłem do autobusu zupełnie beztrosko. Zająłem miejsce przy oknie otworzyłem książkę i w uszach rozległa się ulubiona melodia „With or Without You”. Rozmarzony w dźwiękach zamknąłem na chwilę oczy i książkę, by bez przeszkód delektować się piosenką, ale dźwięki wkrótce ucichły. Wtedy zdałem sobie sprawę, że przecież nie miałem słuchawek. Powróciłem do lektury książki – powróciła również melodia.
Jarek Przęczek Myślę jak świat wyglądałby bez woje, bez wynalazków, które z wojska weszły do codziennego użytku?
Czy wyginęlibyśmy jak pierwsze pola ludzkich baterii w Matrixie?