Na Ściganą wybrałam się do kina zachęcona obsadą, tematyką i "dyskretną" aluzją płynącą z plakatu – Faceci, którzy mogą wszystko... i kobieta, którą postanowili zniszczyć. Pomyślałam sobie: świetnie, oto silna i błyskotliwa kobieta pokaże IM WSZYSTKIM, na co ją stać. Moje nadzieje podsycili dodatkowo autorzy polskiego tytułu filmu; wszak Ścigana to ewidentne nawiązanie do kultowego filmu Ścigany z Harrisonem Fordem, nawet jeśli oryginalny tytuł Ściganego to The Fugitive, a Ściganej – Haywire... Ostatecznie dostałam coś innego, niż się spodziewałam i choć kino opuszczałam w dobrym nastroju, do stanów euforycznych było mi jednak daleko.
Film Człowiek na krawędzi promowany jest jako najnowszy film twórców "Transformers" i "RED” oraz produkcja, w której jest po mistrzowsku skonstruowana intryga, znakomite sceny akcji i finał, który zaskoczy każdego. Ujmę to tak – marketingowcy jak zwykle przesadzili, ale film zdecydowanie można obejrzeć i nawet wyjść z kina z poczuciem pewnej satysfakcji.
Fabuła mnie, niestety, niespecjalnie zaskoczyła, jednak w znacznej mierze zawinili tutaj (znów) marketingowcy, którzy zdecydowanie zbyt wiele szczegółów ujawnili w materiałach promocyjnych. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, nie czytajcie za wiele tych materiałów, bo psują zabawę (a może być naprawdę niezła), odkrywając przedwcześnie zbyt wiele kart. W tej recenzji też ograniczę opis fabuły do niezbędnego minimum.
Ethan Hunt powraca. Mission Impossible: Ghost Protocol to czwarta odsłona cyklu filmów o śmiałych akcjach agenta wyspecjalizowanego w tzw. misjach niemożliwych. Od poprzednich różni się i jakościowo, i ilościowo, miejscami potrafi zaskoczyć i jest zupełnie przyzwoitą porcją rozrywki.
Fabuła nie poraża odkrywczością, jednak w zupełności wystarcza na solidne kino akcji. Zawiera również zwroty, których nie zawsze mogliśmy się spodziewać, choć większość z nich to jednak "twórczo rozwinięte" schematy, które zawsze dobrze sprawdzały się w kinie sensacyjnym i szpiegowskim. Choć większość z nich była do przewidzenia, muszę przyznać, że widok wybuchu rozdzierającego Kreml zrobił na mnie niemałe wrażenie. "Kreml wybuchł?" zadźwięczało mi w głowie podszyte niedowierzaniem pytanie.
Andrzej (Robert Więckiewicz) i Siejka (Krzysztof Stroiński), agenci służb specjalnych, planują misterny międzynarodowy przekręt. Stawką są grube pieniądze i tajne dokumenty. Żeby zrealizować intrygę, potrzebują odpowiedniej kobiety – wciągają więc do akcji niczego nie podejrzewającą Annę (Joanna Orleańska). Nieoczekiwanie między Andrzejem i Anną wybucha gorące uczucie. Niestety kobieta odkrywa, że jest tylko pionkiem w grze bezwzględnych agentów. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i z pomocą przyjaciółek zrealizować śmiały, niebezpieczny plan…
Parę słów od reżysera: „Zwerbowana miłość” jest przede wszystkim filmem o miłości.
Pierwsza myśl po wyjściu z seansu kinowego „Ultimatum Bourne'a” jest entuzjastyczna – „Ciekawe jak można się zatrudnić w ABW, CBŚ, wywiadzie, czy innej służbie specjalnej?”. Po projekcji „Green Zone”, refleksja nad rzeczywistymi motywami, gierkami i przepychankami o władzę między agencjami wywiadowczymi jest dużo bardziej gorzka, co wcale nie znaczy, że mniej pasjonująca.
Roy Miller (Matt Damon) jest dowódcą jednego z amerykańskich oddziałów, patrolujących w 2003 roku terytorium Iraku w poszukiwaniu broni masowego rażenia. Po kolejnym fałszywym alarmie Miller zaczyna podejrzewać, że ktoś celowo myli tropy i wysyła żołnierzy po igłę w stogu siana. Niewygodne pytania i drążenie tematu (jak nietrudno się domyślić) nie ułatwiają bohaterowi życia i nie pomagają znaleźć szybkich rozwiązań. Tym bardziej, że w ręce oddziału Millera trafia ślad wiodący do jednego z generałów obalonego reżimu – postaci równie kluczowej dla dalszych losów wojny, co hangar pełen wzbogaconego uranu.
Arthur Bishop (Jason Statham) to „mechanik” – elitarny zabójca z bezwzględnymi zasadami i unikatowym talentem do starannego eliminowania swych „celów”. Jest to praca wymagająca profesjonalnej perfekcji i całkowitej obojętności, a Bishop jest w tym biznesie najlepszy. Gdy jednak jego mentor i bliski przyjaciel Harry (Donald Sutherland) zostaje zamordowany, mężczyzna stawia sobie za cel dorwać odpowiedzialnych za tę śmierć.
Jego misja komplikuje się, kiedy syn Harry’ego, Steve (Ben Foster), przedstawia mu ten sam mściwy cel i pragnie uczyć się fachu od Bishopa. Mężczyzna pracował dotąd sam, ale nauczyciel i uczeń szybko zaczynają tworzyć śmiertelny zespół. Jednak w pogoni za celem, na jaw wychodzi oszustwo, a ci, którzy mieli pomóc, sami stają się przeszkodą.
„Ostatni sprawiedliwy” to wybuchowy remake głośnej, nominowanej do Oscara® „Straży przybocznej” Akira Kurosawy. Obraz łączący w sobie amerykańskie kino gangsterskie i elementy typowe dla westernu z dynamicznymi scenami akcji inspirowanymi hongkońskimi produkcjami Johna Woo, debiutuje na Blu-ray w ofercie Galapagos Films.
Większość ludzi trzyma się z dala od pokrytego kurzem, zrujnowanego miejsca zwanego Jerycho. Jednak płatny morderca John Smith (Bruce Willis) musi przeczekać w tym teksańskim miasteczku, w samym sercu wojny gangów ery prohibicji. Po przybyciu na miejsce odkrywa, że na ulicach Jerycho toczy się krwawa wojna pomiędzy włoską i irlandzką mafią, a każda ze stron jest zainteresowana pozyskaniem Smitha dla swojej sprawy. Dla zawodowego mordercy jest to miejsce idealne i pełne nowych możliwości. Z naładowaną bronią i niekończącą się amunicją John Smith wie, że największe korzyści osiągnie pracując dla obu stron konfliktu. Rozpoczyna niebezpieczną grę, w której stawką jest życie...
Autorem recenzji jest Joshua Starnes z serwisu http://www.comingsoon.net/ gdzie znajdziecie oryginalną wersję recenzji.
Trzeba było 15 lat i milionów drugoplanowych ról twardzieli, by Robert Rodrigez zdołał w końcu stworzyć film dla ważniejszego studia filmowego z Dannym Trejo w roli głównej.
Trejo wciela się w charakterystyczną rolę (przez charakterystyczną rozumiem tak naprawdę jedyną, jaką zawsze gra) najtwardszego z twardych facetów. W tym przypadku jest to legendarny, były meksykański agent federalny, znany jako Machete. Kiedy Machete występuje przeciwko bezwzględnemu baronowi narkotykowemu (Steven Seagal) i traci wszystko, co miał cennego, ucieka przez granicę do Teksasu, by zacząć nowe życie. Gdy tajemniczy biznesmen (Jeff Fahey) wynajmuje go, by zabił przeciwnego imigracji senatora (Robert De Niro), Machete nie zdaje sobie sprawy, że będzie miał okazję raz na zawsze wyrównać stare porachunki.
Doug MacRay (Ben Affleck) jest zatwardziałym kryminalistą i przywódcą grupy bezwzględnych złodziei okradających banki, którzy szczycą się tym, że dostają to, czego chcą i wychodzą z akcji bez szwanku. Nie wchodząc w zażyłe relacje międzyludzkie, Doug nigdy nie musi się obawiać utraty kogoś mu bliskiego. Jednak to wszystko zmienia się podczas najnowszej „roboty”, kiedy zakładniczką złodziei staje się dyrektor banku Claire Keesey (Rebecca Hall). Mimo że pozwalają jej odejść wolno, Claire pozostaje niespokojna, ponieważ złodzieje znają jej nazwisko i… adres. Zapomina jednak o swym strachu, gdy poznaje skromnego i czarującego mężczyznę o imieniu Doug… nie zdając sobie sprawy, że jest to ten sam człowiek, który zaledwie kilka dni wcześniej ją sterroryzował. Nagłe zauroczenie przechodzi stopniowo w namiętny romans, który grozi zejściem tych dwojga na niebezpieczną i zabójczą ścieżkę.
Data premiery: 24 grudnia 2010 (Polska) 17 września 2010 (Świat) Reżyseria: Ben Affleck Scenariusz: Ben Affleck, Peter Craig, Aaron Stockard Gatunek: kryminał, dramat