Wpisany przez Piotr "Vivaldi" Sarota
|
18 listopada 2011
Posted in
Film i muzyka - Anime
Astro Boy (właściwie Tetsuwan Atom) to dzieło Osamu Tezuki, zwanego także "bogiem mangi”. Opowieść o chłopcu-robocie, mającym stanowić ekwiwalent utraconego dziecka, który po kilku perturbacjach zmienia się w superbohatera i obrońcę ludzkości, pojawiła się najpierw jako komiks, a potem także anime, osiągając ogromny sukces i stając się z miejsca klasykiem (i nikt nie pamiętał, że mangowe wielkie oczy "pożyczył” sobie Tezuka z filmów Disneya). Ponad pół wieku później Amerykanie postanowili zrobić własną adaptację kultowej mangi, zaprzęgając do pracy grafików komputerowych, zatrudniając do dubbingu gwiazdy i Davida Bowersa na fotel reżysera. Niestety, zamiast cudu robotyki wyszło coś na kształt lodówki marki Mróz.
Hayao Miyazaki jest czarodziejem - to popularna, choć jeszcze nieudowodniona naukowo teoria. I choćby człowiek był bardzo sceptycznie do tego pomysłu nastawiony, to jednak po obejrzeniu filmów Miyazakiego zaczyna się zastanawiać. Tak, coś w tej teorii o czarodzieju musi być. Bo Hayao Miyazaki to taki dobry i mądry czarodziej, który obdarowuje swoją magią wszystkich, którzy zechcą posłuchać jego opowieści.
Istnieje legenda o złotej rybce. Nie, ta rybka nie będzie spełniała życzeń. Według legendy, gdy ktoś złapie złotą rybkę o ludzkiej twarzy, rybka ta sprowadzi tsunami... Mały Sousuke znalazł złotą rybkę na dole klifu, na którym mieszka. Ale jego złota rybka nie jest zła. Ma śmieszny pyszczek i lubi jeść szynkę. Potrafi nawet czarować! Dostaje więc czarodziejskie imię - Ponyo. Sousuke nie wie jednak, że Ponyo ma rodzinę, która będzie chciała wyrwać ją z rąk niebezpiecznych ludzi. Cóż z tego, że Ponyo wcale nie chce być ratowana?